Monthly Archives: Październik 2019

UCZENIE SIĘ W RUCHU

_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Dzisiejszy post sponsoruje dwóch przystojniaków z klasy 3b. Prowadzę z nimi gimnastykę korekcyjną. Chłopaki pożalili mi się jak się tylko przywitałam, że mają dzisiaj sprawdzian z tabliczki mnożenia! I czy może nas pani przepytać zamiast zajęć!

Ja jestem osobą zadaniową i jak jest problem to go rozwiązuję. A przynajmniej się staram. Problem rozwiązaliśmy wspólnie nie rezygnując z zajęć, a przy tym dobrze się bawiąc. Ale zanim przejdę do meritum, wyjaśnię kilka istotnych kwestii usprawiedliwiających moich dwóch przystojniaków.

REWOLUCJA TECHNOLOGICZNA

Jesteśmy w samym środku rewolucji technologicznej, świat dostarcza nam codziennie tak wielu informacji, że system edukacji nie nadąża za tworzeniem nowych treści w programach nauczania. Mózg dziecka jest przeciążony informacjami, które są mu zupełnie zbędne, zamiast uczyć dzieci jak mają się uczyć i w jaki sposób szukać informacji, bombardujemy je tylko wiedzą, która tylko w śladowej ilości przejdzie ze struktur zapamiętywania krótkoterminowego do trwałego zapamiętania.

NAUCZANIE A UCZENIE SIĘ

Niestety w szkole dzieci są nauczane, a nie uczą się. Te dwa zagadnienia różnią się od siebie jak dzień i noc. Nauczanie to przekazywanie wiedzy biernemu uczniowi a nie uczenie się! Niestety nasz system nauczania odciął grubą kreską ucznia od nauczyciela i nie stwarza odpowiednich warunków do efektywnego uczenia się. Proces uczenia się jest zjawiskiem ściśle neurologicznym i muszą zaistnieć konkretne okoliczności żeby tren proces zakończył się sukcesem.

OPTYMALNE WARUNKI

Aby uczenie się było efektywne muszą zostać zaangażowane struktury korowe mózgu.

Co to znaczy w praktyce?

Zazwyczaj nauczyciele/rodzice  przekazują wiedzę w sposób werbalny, czyli tylko jednym kanałem.

Rozwiązanie: Dostarcz wiedzę przynajmniej dwoma  kanałami. Przypomnę, że uczymy się poprzez 6 zmysłów: słuch, wzrok, węch, smak, dotyk i propriocepcja (czyli czucie głębokie).

Aby dziecko uczyło się, musi zajść w mózgu konkretna reakcja chemiczna, którą wyzwalają hormony (neuroprzekaźniki) takie jak endorfina, dopamina i adrenalina, noradrenalina. Bez nich proces uczenia się nie przebiegnie, bo to dzięki nim organizm zacznie budować nowe połączenia neuronalne i neuroruchowe.

Jak w taki razie doprowadzić do ich wydzielania podczas uczenia się?

Kluczem są emocje! Zarówno pozytywne jak i negatywne. Lepiej zapamiętujemy gdy wyzwalane są w nas pokłady entuzjazmu, ekscytacji, śmiechu, autentycznej ciekawości, ale też strachu i przerażenia.

Negatywne emocje zostawmy w spokoju, skupmy się na pozytywnych.

PRAKTYKA

Trzeba tę wiedzę zebrać do kupy bez dwóch zdań wychodzi, że musimy w dzieciach wzbudzić ekscytację, a przynajmniej zaciekawienie.

Jak najszybciej i najskuteczniej to zrobić?

RUCH JEST KLUCZEM DO SUKCESU!

Tysiące naukowców udowodniło, że ruch sprzyja odczuwaniu pozytywnych emocji, zarówno podczas wysiłku jak i po nim. Dodatkowo u dzieci zabawy ruchowe wyzwalają ogromne pokłady zaangażowania, entuzjazmu i śmiechu. Dodatkowo uczą współdziałania w grupie, zachowania się w sytuacjach stresowych i trudnych.

Dlaczego nauczyciele w-f-u tego nie wykorzystują?

O ile szybciej dzieci nauczyły by się tabliczki mnożenia na w-f-ie!

PRAKTYCZNE ZABAWY I ĆWICZENIA

Pokażę Wam fajną zabawę korekcyjną, którą często wykorzystuję na zajęciach gimnastyki korekcyjnej u dzieci młodszych. Z powodzeniem sprawdzi się jako fajna domowa zabawa podczas nauki matematyki, jako ćwiczenie dywanowe na lekcji nauczania początkowego, a na w-f-ie to gwarantuję  – dzieci będą zachwycone!

ĆWICZENIE 1

Każde dziecko dostaje piłkę fizjo o obwodzie około 50- 60 cm lub taką z uchwytami, siadamy na niej prosto, kręgosłup wyprostowany, stopy przylegają całą podeszwą do podłogi (najlepiej na boso, bez skarpetek), kolana na zewnątrz. Nauczyciel podaje dzieciom zadanie arytmetyczne (np. 2+3), które dzieci same rozwiązują w głowie, wynik głośno licząc wyskakują na piłce. Można ćwiczyć w ten sposób również tabliczkę mnożenia. Dodawanie, odejmowanie, dzielenie. W sumie można też pierwiastkować!

ĆWICZENIE 2

Rozkładamy obręcze (lub szarfy) na podłodze w różnych częściach sali/pokoju. W środku szarf jest narysowana lub przylepiona taśmą kartka z wynikiem jakiegoś działania arytmetycznego. Dzieci chodzą boso w rytm muzyki na palcach/piętach dookoła tych obręczy.  Na sygnał muzyka stop, a  nauczyciel podaje zadanie do obliczenia. Np. 6-4. Dzieci wykonują obliczenia w myślach, a potem wskakują do odpowiedniej szarfy z właściwym wynikiem.

Z doświadczenia pracy w szkole na różnych etapach edukacyjnych wiem, że takie ćwiczenia sprawdzają się już u dzieci w wieku przedszkolnym (bez działań tylko same cyfry), w nauczaniu początkowym i do końca ósmej klasy. Tylko ćwiczenia trzeba lekko zmodyfikować i przygotować sobie wcześniej odpowiednie działania.

ZAKOŃCZENIE

Jutro dowiem się jak poszło chłopakom na sprawdzianie. Nie mam wątpliwości, że sobie świetnie poradzą.  Jestem też przekonana, że mieli niezłą frajdę na moich zajęciach i chętnie do mnie wrócą, co w przypadku zajęć gimnastyki korekcyjnej jest nie lada wyczynem!

APEL DO NAUCZYCIELI I RODZICÓW!

Dzieci szybciej i łatwiej uczą się w ruchu! Ruch jest naturalnym wyzwalaczem pozytywnych emocji, a dzięki temu łatwiej zapamiętujemy! Nie ograniczajcie dzieci do siedzenia w ławce czy przy stole podczas nauki. Niech skaczą, biegają, chodzą! To wyjdzie im tylko na dobre!

Pozdrawiam Was ciepło

Ewa


Czego szukasz?

Bądź poinformowany

Tagi

gimnastyka korekcyjna inteligencja korekcja odrabianie lekcji rodzicielstwo ruch uczenie się w szkole

Ważne

Informacje zamieszczone na mamadastory nie zastępują indywidualnej porady lekarskiej, fizjoterapeutycznej, psychologicznej, prawnej, ani żadnej innej.
Pamiętaj! Odpowiedzialny rodzic regularnie konsultuje stan swojego zdrowia i zdrowia dziecka w specjalistycznych poradniach, a treści zamieszczone w Internecie nigdy nie zastąpią fachowej wiedzy specjalisty.

Korekcyjne ćwiczenia stóp dla dzieci przedszkolnych oraz ich modyfikacje dla młodszych dzieci i uczniów.

Dzisiaj sprzedam Wam tajemną wiedzę. A najlepsze jest to, że każdy może z niej korzystać dla dobra dziecka. Swojego, albo swojego ucznia, wychowanka lub pacjenta. Są takie ćwiczenia, które wzbudzają uśmiech na twarzy dziecka. Wiem to z doświadczenia. A to właśnie takie jest.

Wykorzystuję je bardzo często, zarówno w pracy indywidualnej z małym pacjentem, jak i podczas zajęć grupowych zarówno małych dzieci (w wieku przedszkolnym) jak i uczniów. Nawet w klasach starszych jako element śmiechoterapii i odstresowania na koniec.

Papier toaletowy dawno przestał być towarem deficytowym, a podczas tego zadania jest niezbędny, Już sam papier wzbudza uśmiech i „zdziwko na twarzy” jak mawia jeden z moich małych pacjentów. A mówię Wam, że element zaskoczenia wśród dzisiejszych dzieci nie jest łatwo osiągnąć! Papier w domu każdy ma. W sumie to w większości szkół i przedszkoli też się znajdzie. Wiedzę i jak to zrobić dowiesz się ode mnie.  Nic innego Ci nie pozostaje jak przeczytać i zastosować w praktyce. Gwarantuję, że dzieci będą zadowolone, ale Ty zyskasz o wiele więcej.  

Jako rodzic – wspólną kreatywną zabawę z dzieckiem.
Jako nauczyciel – świetne ćwiczenie korekcyjne, społeczne, matematyczne, sensoryczne.
Jako terapeuta – fantastyczny przerywnik zabawowy w indywidualnej pracy albo nagrodę na zakończenie terapii.

Zachęcam do przeczytania całego posta. Rodzice na pewno znajdą coś dla siebie w poradach dla nauczycieli i odwrotnie. A terapeuci z każdego akapitu mogą czerpać inspirację do urozmaicania zajęć indywidualnych.

DLA RODZICA I TERAPEUTY

No kochana…(lub kochany), chwała Ci za to, że chcesz bawić się ze swoim dzieckiem analogowo! Naprawdę takich rodziców powinni medalami odznaczać i pokazywać w telewizji! Dla takich jak Ty warto robić to co robię. Czyli edukować do bycia lepszym rodzicem. No ale do brzegu. Co Ci będzie potrzebne?

  • Podłoga, dywan
  • Bose stopy
  • 15 minut dla dziecka
  • 2 rolki papieru toaletowego schowane w worku
  • Uśmiech i dobre nastawienie

ZABAWA

Siadamy z dzieckiem na dywanie naprzeciwko siebie po turecku. Pokazujemy dziecku worek (nie przeźroczysty) i i prosimy żeby zgadło co jest w środku. Mówimy, że jest to coś co nam posłuży do super zabawy. Ciekawe, czy któreś z Waszych dzieci zgadnie jeszcze zanim włoży tam rękę?

Dajcie znać w komentarzu!

ZAGADKA I TAJEMNICA

Potem prosimy żeby włożyło tam rękę i spróbowało zgadnąć bez zaglądania do worka co tam jest (jeśli nie zgadło wcześniej). Już bardzo małe dzieci mogą w tej zabawie brać udział, nawet 1,5  – 2 latki sobie radzą. Jeśli zgadną tylko przy użyciu dotyku – to super, jeśli mają problem, dajemy im kilka wskazówek podpowiadając do czego służy ten przedmiot. Pytamy jaki ma kolor i kształt, czy pachnie, jeśli tak to jak? Dopiero na samym końcu, pozwalamy zajrzeć do worka.  Powtarzamy wszystkie te wcześniejsze informacje w rozmowie z dzieckiem. Że jest koloru białego (lub innego), że jest miękki w dotyku (lub szorstki), że z jednej strony ma kształt koła. Wąchamy i opisujemy zapach.

KONSEKWENCJA I DOTRZYMYWANIE OBIETNIC

No ale dziecko  na pewno nam przypomni ,że to coś miało nam posłużyć do super zabawy! I wtedy zaczynamy! Siadamy koło siebie na podłodze podpieramy się rękami z tyłu i kładziemy bose stopy na swojej rolce papieru. Robimy zawody kto dalej rozwinie rolkę stopami. No zabawa jest przednia! Ubaw po pachy. Oczywiście po każdym rozwinięciu rolki musimy ją zwinąć ponownie stopami – dla dzieci, które sobie poradzą z tym zadaniem modyfikujemy zwijanie raz na stojąco raz na siedząco. Raz prawą stopą raz lewą.

Co nam daje ta zabawa/ćwiczenie?

  1. Angażuje większość mm stopy do pracy.
  2. Kształtuje łuk podłużny stopy – co jest genialną profilaktyką płaskostopia
  3. Uczy świadomości ciała i jego możliwości fizycznych.
  4. Uczy kreatywnego podejścia do zabawy za równo dziecko jak i rodzica/terapeutę
  5. Wpływa na podwyższenie napięcie mięśniowego
  6. Angażuje mięśnie brzucha do pracy
  7. Rozwija propriocepcję (czucie głębokie)
  8. Uwrażliwia zmysł dotyku
  9. Uczy opisywać przedmioty
  10. Wzbogaca słownictwo
  11. Wzmacnia pozytywną więź miedzy dzieckiem i rodzice, dzieckiem i terapeutą
  12. Pobudza kreatywność

Modyfikacje

  1. Obiema stopami jednocześnie rozwijamy rolkę
  2. Prawą stopą – akcentując głosem, która to stopa i sprawdzając czy robi to poprawnie.
  3. Lewą stopą – j.w.
  4. Tylko piętą bądź tylko palcami stóp.
  5. Rozwijamy rolkę nie do przodu tylko do boku. Raz w prawą stronę raz w lewą.
  6. Zwijamy rolkę na różne sposoby, raz stopami raz rękami, raz łokciem raz kolanem.

DLA NAUCZYCIELEK/NAUCZYCIELI  PRZEDSZKOLA

Ustawienie: dzieci siedzą lub stoją na obwodzie koła, boso

Materiały: rolka papieru toaletowego dla każdego dziecka

Cel: dzieci muszą oderwać kawałek papieru toaletowego od rolki  stopami, bez używania rąk

Przebieg: nauczyciel demonstruje siedząc z dziećmi w kole w jaki sposób można to zrobić bez używana rak, pokazując sposób, który najlepiej zaangażuje mięśnie stóp do pracy. Jedną stopą przytrzymujemy rolkę papieru toaletowego, drugą stopą odrywamy kawałek (listek) zbierając palcami stóp kawałek papieru, lub w inny wybrany przez dziecko sposób (pozwólmy im znaleźć własne rozwiązanie jeśli tego chcą). Dzieci mogą naśladować nauczyciela, lub podążać własną ścieżką rozwiązania zadania trzymając się tylko jednej zasady: „bez używania rąk”.

Ćwiczenie to jest genialne nie tylko z punktu widzenia fizjoterapeuty, bo naprawdę super angażuje większość mięśni stopy do pracy, ale jest przede wszystkim fantastyczne bo jest zabawne, dzieci mają przy tym świetny ubaw. Poza tym uczy myśleć nieszablonowo i rozwija kreatywność dzieci.

Modyfikacje

  • Jeśli większość Twoich wychowanków podąża za Twoim przykładem i bardzo ładnie Cię naśladuje, a żadne dziecko lub tylko kilkoro wymyśla swój sposób to kolejnym zadaniem będzie: A teraz każdy niech to zrobi po swojemu, na swój własny sposób, nie ważne jak, byle bez użycia rąk.

ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW

   Z pomocą kolegi można?  – Można!

    A nosem można? Można!

    A łokciem można? A łokieć to część ręki ?

   Dzieci odpowiadają :

   Tak! No to czy można łokciem? – Nie można

  • Przy okazji wplatamy w zadanie naukę o częściach ciała i ich położeniu. O stronach ciała. Bo na sygnał pani/pana w przedszkolu możemy zmieniać nogi, które odrywają papier od rolki, raz prawa, raz lewa.

LATERALIZACJA

  • Z dziećmi które mają trudność w rozróżnianiu stron ciała, na nodze prawej zawiązujemy kolorową wstążeczkę. Po co? Bo do świadomości ciała (propriocepcji) dodajemy jeden dodatkowy bodziec – czyli zmysł wzroku, który u większości dzieci jest dominującym zmysłem. To znacznie ułatwia uświadomienie sobie stron ciała i ich nazywanie.

WZMACNIAMY POCZUCIE WŁASNEJ SKUTECZNOŚCI

  • Zmieniamy pozycje wyjściowe, jeśli zaczynaliśmy w siedzeniu, z podporem tyłem, to teraz przejdźmy do stania i zróbmy to jeszcze raz. Zapytacie po co? Bo teraz będą pracowały inne mięśnie stopy i nogi. Ba! Dodatkowo włączamy w to zmysł równowagi, bo stanie na jednej nodze i robienie jakiegoś zadania drugą nogą jest trudniejsze niż w siedzeniu. Wymaga większego skupienia uwagi i uczy radzenia sobie z trudnościami i pokonywania swoich ograniczeń. Dzieci zaczynają wymyślać wtedy jak sobie to zadanie ułatwić – co jest świetnym studium przypadku naszych wychowanków. Pomagają sobie nawzajem przytrzymując się nawzajem lub sobie przeszkadzają – burząc równowagę kolegi. Mądry nauczyciel wiele może się dowiedzieć o dzieciach z takich zadań. Koniecznie wzmacniajmy głośno pozytywne zachowania wzajemnej pomocy, chwaląc głośno na forum grupy. Dzieciom, które raczej przeszkadzają innym pokazujmy jak można to zadanie wykonać we współpracy z kolegą, tak żeby każdy był zadowolony.

RYWALIZACJA

  • Robimy konkurs, kto w danym czasie np. 1 minuta oderwie jak największą liczbę listków, lub kawałków papieru od rolki. Potem wspólnie liczymy głośno kawałki papieru wszystkich dzieci. Każde dziecko musi zapamiętać swoją liczbę kawałków. Wygrywa ten, kto będzie miał ich najwięcej.

INDYWIDUALIZACJA

  • Czasami jednak taka zabawa się nie sprawdza. Kiedy się tak dzieje? Kiedy mamy dzieci, które nie potrafią radzić sobie z porażką. Są bardzo wrażliwe lub wycofane i każda forma rywalizacji je paraliżuje. Oswajajmy takie dzieci z rywalizacją stopniowo unikając słów kto więcej, kto szybciej, kto zwycięży. Po prostu mamy zadanie do wykonania: Odrywamy kawałki papieru od rolki, potem je głośno liczymy.
  • A potem to już tysiące możliwości matematycznych zabaw z tymi kawałkami papieru. Np. Kto ma najwięcej kawałków, kto ma najmniej, do kółka wskakują dzieci, które mają więcej niż 5, do kółka wskakują dzieci które mają mniej niż 10 itp. Itd.

DLA NAUCZYCIELI WYCHOWANIA FIZYCZNEGO I WSZYSTKICH INNYCH ZAINTERESOWANYCH UROZMAICENIEM NAUCZANIA.

Hejka koledzy po fachu! Jeśli uważacie, że Wasze dzieci są już za duże na tego typu zabawy, to się mylicie!  To czy taka zabawa się przyjmie wśród młodzieży zależy od nauczyciela i jego podejścia. Dlatego proszę Was o otwarte umysły i nie zakładanie z góry, że takie stare konie to nawet butów nie będą chciały ściągnąć, nie mówiąc o skarpetkach!

Dla takich „starych koni” trzeba znaleźć odpowiednią motywację, czasami pozytywny przykład jednego ucznia (niekoniecznie prymusa, tylko np. najbardziej popularnego) lub nauczyciela, wiele zmienia w nastawieniu uczniów.

Z ŻYCIA NAUCZYCIELA TERAPEUTY

Pamiętam miałam taką mała grupę na zajęciach. Trzech chłopców i jedną dziewczynę wieku 11-12 lat. Zazwyczaj, żeby wykrzesać z nich jakąkolwiek energię i chęć do ćwiczeń i utrzymać tę energię do końca zajęć, musiałam na rzęsach stawać. Tym razem obiecałam im coś specjalnego, jeśli dotrwają do końca zajęć. Wyszliśmy na korytarz szkolny i zorganizowałam rzuty papierem toaletowym na odległość „pożyczonym z toalety” personelu, żeby nadać całemu wydarzeniu odpowiedniej dramaturgii.

FLOW NAUCZYCIELA/TERAPEUTY

Już sam ten element „pożyczania” w konspiracji papieru toaletowego tak ich podniecił, że nie było problemu z realizacją zawodów. Zmiana miejsca też dodała pikanterii, no bo wyobraźcie sobie w szkole czworo uczniów rzucających na korytarzu papierem toaletowym? Bardziej dziwne czy zabawne? W sumie to nieważne, cel został osiągnięty, zaczęli się bawić i autentycznie czerpać przyjemność z tej zabawy.

Pewnie myślicie, że to koniec tej naszej ekstrawagancji? O nie, nie, to dopiero początek! Papier się rozwinął niektórym nawet na kilkanaście metrów.

Suuuuuuper! O to mi chodziło.

Kolejnym zadaniem było napisanie na tej części najbliżej rolki za co lubią swojego kolegę/koleżankę z grupy. Waszym zadaniem jest dobranie w taki sposób dzieci żeby każdy o kimś mógł powiedzieć coś dobrego, cokolwiek, nawet błahostkę, ale musi być pozytywna.

 Na przykład: Lubię Anię za to, że potrafi mnie rozśmieszyć.

Dzieci pracują indywidualnie i nie pokazują swoich przemyśleń na rolce papieru kolegom. Zwijają rolkę papieru rękami, lub stopami (jeśli uda się Wam ich namówić). Potem wręczają rolkę osobie o której pisali.

Wracamy na salę. Mamy tajemnicę! A Każdy z nich bardzo chce się dowiedzieć co kolega o nim powiedział!

Gwarantuję Wam , że w tej chwili to jest dla nich najważniejsza sprawa do załatwienia. I tu jest Wasz czas na właściwe ćwiczenia celowane na konkretną wadę stóp. Dzieci z płaskostopiem i koślawością stóp odwijają papier palcami stóp stojąc – kształtują w ten sposób łuk podłużny stopy i wzmacniają mm stóp.

Dzieci ze szpotawością stóp – siedząc lub stojąc odwijając rolkę papieru przytrzymując sobie rolkę jedną stopą drugą odwijając papier w bok dociskając wewnętrzną krawędź do podłoża.

CEL

Jak już dotrą do celu, mogą przeczytać na głos co ktoś o nim powiedział.  Jeśli jest to dla nich w jakiś sposób trudne, wstydzą się (tak można się wstydzić dobrych rzeczy o sobie) to nie naciskajmy. Ale Waszym obowiązkiem jest porozmawiać indywidualnie jeśli zauważycie że coś jest nie tak. Dlaczego dziecko nie chce o tym mówić? Być może to pierwszy raz kiedy ktoś o nim powiedział coś miłego, i nie potrafi się zachować w takiej sytuacji (to wbrew pozorom zdarza się bardzo często).

Pamiętajcie nie jesteście tylko nauczycielami. Uczycie dzieci poznawania siebie samego. Dobry nauczyciel uważnie obserwuje i wspiera w podejmowaniu właściwych decyzji. Pokazuje możliwości i uczy dobrych relacji.

Czasami trzeba tylko trochę bardziej otworzyć umysł. Mam nadzieję, że pomogłam Wam uatrakcyjnić zabawę, zajęcia czy lekcję.

Do zobaczenia!

Ewa

 


Czego szukasz?

Bądź poinformowany

Tagi

ćwiczenia stóp profilaktyka przedszkolak wady stóp

Ważne

Informacje zamieszczone na mamadastory nie zastępują indywidualnej porady lekarskiej, fizjoterapeutycznej, psychologicznej, prawnej, ani żadnej innej.
Pamiętaj! Odpowiedzialny rodzic regularnie konsultuje stan swojego zdrowia i zdrowia dziecka w specjalistycznych poradniach, a treści zamieszczone w Internecie nigdy nie zastąpią fachowej wiedzy specjalisty.